Adobe MAX w Chicago dobiega końca i po newsach na gorąco przychodzi czas opamiętania. Do paczki od Świętego Mikołaja Adobe dorzucił Thermo – program stojący okrakiem między Flashem, a Flexem, służący do łatwego i szybkiego budowania BAIsów. Wypuszczane, może nie lawinowo, filmiki odzierają trochę ze świętości to co zostało pokazane na pierwszym pokazie Flash Playera 10. Między innymi ten wywiad z Justinem Everett-Churchem. Wynika z niego, że głośne 3D w FP10 to zwykła transformacja perspektywy, podobna do tej ze starego Photoshopa. Owszem, dostaniemy „tylko” możliwość obracania płaskich obiektów w „przestrzeni” – jednak do bardziej zaawansowanych operacji, budowania prawdziwych obiektów 3D coś na kształt PaperVision3D/Away3D/Sandy będzie potrzebne. Justin nie wykluczył również sprzętowego wsparcia dla tego rodzaju przekształceń.
Kolejna rzecz to silnik tekstu: pokazane kolumny tekstowe to ponoć komponent oparty na nowych możliwościach, a nie gotowe rozwiązanie wspierane bezpośrednio z API wtyczki.
Rzeczy bardziej hot znajdują się u Petera Elsta tutaj. Pierwszy filmik to nowe możliwości środowiska autorskiego: system kości, podgląd video na żywo, a to wszystko oparte na nowym silniku wyświetlania bazującym na… FP10. Zaczyna się z tego robić Flash we Flashu. Ale to co najbardziej skręca zwoje to filmik drugi. Pokazano na nim konwersje kodu C/C++ do AS3, a następnie eksport do SWF. Jako przykład tak przetworzonego kodu wystąpiła taka „całkiem złożona aplikacja” jak Quake. Mój kolega krzepa twierdzi, że „jak łykasz takie bajki to pewnie i na pis głosujesz?? :>”. Ale jeśli chociaż 50% z tego co pokazali będzie działać tak jak pokazali, to ja obiecuje, że do czasu Flash Playera 11 będę głosował na Prawo i Sprawiedliwość ;-).
