Muszę przyznać, że od czasu pykania w Psychonautów nie zagrywałem się tak żadną grą. World of Goo to skrzyżowanie starego dobrego Bridge Buildera (a.k.a. Pontifex) z humorem Tima Schafera. Jej sukces pokazuje, że nawet dziś dobry pomysł i wykonanie może dorównywać wielkim realizacjom za kupę kaszany. Które swoją drogą często kaszaną się okazują. Go, go indie! Do kupienia na Steamie za jedyne 20$. Grać, grać, grać!
