Kobity dostały kwiatki (obywatelki IV RP pończoch nie dostają), a ja prezent dla prawdziwego faceta:

Aż chce się powiedzieć: "Uwielbiam zapach świeżej instrukcji o poranku".
Długo nie pisałem, więc dla dwóch osób parę słów wyjaśnień.
niechemisienawetwstawiacspacji
Generalnie stan taki utrzymuje się od świąt ;-). Jesienno-zimowa depresja, mimo braku tej drugiej pory, w powiązaniu z nadmiarem pracy owocuje nicniechceniem. Z rzeczy ciekawszych ostatnio siedzę w FMS. Przy porządnym frameworku client-side i mniej porządnym server-side da się w tym całkiem miło robić cuda na kiju. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to deweloperska wersja umożliwia korzystanie z serwera również komercyjnie do 10 połączeń. Mimo istnienia RED5, czy Wowza Media Server, mnie jakoś bardziej leży programowanie w tak zwanym server-side ActionScript, czyli w rzeczywistości jakiejś tam mutacji JS. Całe to javowanie, robienie durnych przelotek, rekompilacji, etc. na darmowych i mniej-płatnych alternatywach jakoś mnie nie jara. Owszem, jeśli ktoś chce "tylko" strumieniować media, to będzie w niebo, lub dwa wzięty. Ale to co moje, jest moje, co jara mnie, to przede wszystkim łatwe (czytaj szybkie) programowanie po stronie serwera.
A teraz parę słów o zamawianiu Flexa. Jak już pisał inou, czego niestety znaleźć nie mogę, jest problem z zamówieniem towaru w Polsce bezpośrednio ze sklepu Adobe. Zamówiliśmy więc towar u dealera. Czas oczekiwania jak na takie deficytowe i lukratywne cudo długi nie był - raptem pełen cykl kobiety. To co mnie i naszego sprzedawcę zdziwiło, to oświadczenie jakie musiała wypełnić moja firma. Na oświadczeniu o sposobie wykorzystania produktu, oprócz pełnych danych firmy (użytkownika produktu) i danych sprzedawcy trzeba było również wyjaśnić sposób użycia produktu i zobligować się do tego, czy produkt będzie wykorzystywany do przetwarzania i przesyłania informacji niejawnych. Całe szczęście e-learning, to nie teczki IPN, więc obyło się bez zaznaczania tego punktu. Jeśli jednak tak by było, dowiedziałem się, ze trzeba by było załatwiać dodatkowe papiery z MSW. Trochę sporo jak na program za 500$. W dodatku oparty o otwartoźródłowego Eclipse'a i darmowe SDK. Całe to zamieszane podczepione jest ponoć do:
art.21c ust.1 ustawy „o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz o zmianie niektórych ustaw” (Dz. U. z dnia 28 grudnia 2000 r.)
i brzmi groźnie ;-). W każdym razie pamiętajcie o zdjęciu turbana, przed zamówieniem. Jeśli ktoś zamawiał po nowym roku (ponoć w 2k6 nie było takich problemów) to prosiłbym o jakiś komentarz.
Jeśli chodzi o pięć faktów, to będą, kiedy będą. Muszę je najpierw stworzyć ;-).